Wyświetlono odpowiedzi wyszukane dla słów: białko i tłuszcze





Temat: co z barakami dla LUDZI BEZDOMNYCH ?
Ja też potrafie kopiować
Burak cukrowy (Beta vulgaris ssp. vulgaris convar. crassa var. altissima) –
odmiana cukrodajnej rośliny przemysłowej należąca do rodziny
komosowatych.Stanowi drugie na świecie (po trzcinie cukrowej) źródło cukru –
około 30-40% produkcji światowej.

[Edytuj]
Charakterystyka
Korzeń
W kształcie stożka (masa 500-800 g), charakteryzuje się wysoką zawartością
sacharozy (18-19,5%). 17% cukru - niskocukrowy; 18%-19% śreniocukrowy; 19%-21%
zawartości cukru w korzeniu -Wysokocukrowy
[Edytuj]
Zastosowanie
Roślina uprawna : Przeciętny plon korzeni wynosi ponad 30 ton z hektara
(dochodzi jednak nawet do 115 ton na hektar). Buraki cukrowe uprawiane są
głównie w Europie - w północno-wschodniej Francji i południowych Niemczech, w
pasie czarnoziemów i gleb brunatnych europejskiej części Rosji, na Ukrainie, w
południowej Polsce, północnych Włoszech i w krajach Beneluxu. Poza Europą ich
uprawy mają duże znaczenie w Stanach Zjednoczonych (Michigan, Motana, Dakota
Północna, Nebraska, północna Kalifornia), Chinach (Mandżuria) i w Turcji.
Głównymi producentami na świecie są (2001 r.):
Francja (ok. 20 mln ton)
Stany Zjednoczone (ok. 29 mln ton)
Niemcy (ok. 28 mln ton)
Turcja (ok. 17 mln ton)
Ukraina (ok. 15 mln ton)
a także Rosja, Włochy, Polska, Chiny, Wielka Brytania.
Warunki uprawy : Buraki cukrowe udają się najlepiej po zbożach – zwłaszcza w
płodozmianie z pszenicą – na żyznych, średnio żyznych i próchniczych glebach,
zasobnych w wilgoć i niezakwaszonych. Ich uprawy są kapitałochłonne i
pracochłonne, wymagają bowiem stosowania dużych ilości obornika i nawozów
mineralnych oraz częstych zabiegów pielęgnacyjnych. Potrzebują one stosunkowo
długiego okresu wegetacyjnego i dużego nasłonecznienia w fazie dojrzewania, co
zwiększa zawartość cukru w korzeniu.
Historia uprawy : Buraki cukrowe uprawiane były początkowo jako warzywa
ogrodowe oraz na paszę dla zwierząt. Cukier został wyprodukowany
eksperymentalnie z buraków w Niemczech w 1747 roku przez chemika Andreasa
Marggrafa, jednak pierwsza fabryka przetwarzająca buraki cukrowe była
wybudowana na Śląsku w 1802 roku. Napoleon zainteresował się produkcją buraków
cukrowych w 1811 roku, kiedy Brytyjczycy zablokowali dostawy cukru do Imperium
Francuskiego z zachodnich Indii. Wybudowano wtedy we Francji czterdzieści
fabryk do przetwarzania buraków cukrowych. Przemysł ten tymczasowo upadł po
upadku Napoleona, jednak sytuacja poprawiła się w 1840 roku. Wtedy produkcja
cukru z buraków gwałtownie wzrosła w całej Europie, i w 1880 roku przerosła
produkcję z trzciny cukrowej. Napływ do Europy trzcinowego cukru surowego
zmniejszył się także ze względu na spadek produktywności gospodarki
plantacyjnej w koloniach (przede wszystkim Ameryce Łacińskiej, gdzie opierała
się ona na pracy niewolników).
Z liści, zasobnych w wodę, białko i tłuszcze oraz melasy i wysłodków,
stanowiących produkty odpadowe przemysłu cukrowniczego wytwarza się cenną,
doskonałą zwłaszcza dla bydła paszę .
Z melasy otrzymuje się również wiele produktów chemicznych, m.in. glicerynę i
kwas cytrynowy. -wikipedia Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroelem...
A ja myślę, że prawda leży, jak to często bywa, po środku. (St. J. Lec dodawał
do tego ironicznie: "... zazwyczaj bez nagrobka":-))

IMHO:
1. mleko na pewno NIE WSZYSTKIM szkodzi (wystarczy sie rozejrzeć dookoła, są
zdrowe mlekoluby na świecie i nawet się w tym watku odezwały), i myślę, że nie
bez znaczenia jest tu po prostu różne wyposażenie genetyczne ludzi. Jakoś mi
się nie chce wierzyć, że dla wszystkich optymalny moze byc jeden typ diety-cud.

2. masie ludzi mleko rzeczywiście szkodzi (alergie, nietolerancja laktozy - to
ostatnie to właściwie nie odstepstwo od normy, ale norma, o ile sztucznie nie
zapobiegac naturalnemu zanikowi laktazy w wieku poniemowlęcym). Niech
bezkrytyczni mlekoenzuzjasci się zastanowią, czemu tak wiele dzieci ma nie tyle
niechęc, co wstręt do mleka, z odruchem wymiotnym włącznie.

Co najmniej wart przemyślenia wydaje mi sie również argument, że mleko krowie
jest przystosowane do potrzeb rozwojowych nie dziecka, a cielęcia (które np. w
ciągu pierwszego roku życia ma DZIESIECIOKROTNIE zwiekszyć swą wagę). Jest
produktem osocza krwi (krowiego osocza!) i poza łatwymi do oznaczenia
składnikami (białko, cukry, tluszcze, składniki mineralne, w tym wapń) zawiera
krowie hormony i krowie czynniki wzrostu. Plus pewnie parę rzeczy, ktorych na
razie nawet wyodrębnić nie umiemy (w mleku kobiecym też w ostatnich latach
wykryto parę nowych substancji). Dlatego w zyciu nie zdecydowałabym się na
ryzykowny eksperyment karmienia oseska mlekiem krowim niezmodyfikowanym.
Zmodyfikowane zas to nędzna podróba mleka kobiecego, w ktorej co prawda
dostosowano do możliwości metabolicznych niemowlęcia zawartość np. tłuszczu,
białka, sodu i paru innych składników, ale cała reszta (częściowo nieznana)
pozostaje wszak charakterystyczna dla gatunku pt. krowa:-))

3. spożywanie mleka NIE jest koniecznym warunkiem prawidłowego wzrostu i braku
osteoporozy. Hinduskie kobiety nie zapadają na te ostatnią częściej niż
Europejki (ponoc nawet rzadziej?)

4. Wątpię, by niedobory wit D wynikały z za niskiego spozycia mleka. W
przemysłowo "obrobionym" mleku na pewno nie uchowa się jej zbyt wiele... Mleko
UHT to zaś z tego punktu widzenia ie przedstawia zadnej wartości.

5. Do Instytutu Zdrowia i tp. placowek mam stosunek zdecydowanie nieufny, gdyz
promują picie mleka m.in. poprzez umieszczanie swojego "placetu" na produktach
zawierajacych koszmarne ilości bezdyskusyjnie niezdrowego cukru (Danonki i
wszystkie pokrewne dziecięce serki i jogurty). A Instytut Matki i Dziecka (tez
głoszący pochwałę mleka) firmuje swym logo "parówki dziecięce", składajace się
z kiepskiej jakości mięsa, tłuszczu, dużej ilości soli oraz kilku
syntetycznych antyutleniaczy, stabilizatorów i "poprawiaczy" smaku. No comments.

Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: ciagle choruje - pomocy
gabi_10 napisała:

> nasycone kwasy tłuszczowe-obecne np. w morskich rybach-tak!!!stąd
> tran-tak!

1) Ryby podobno je się dla nienasyconych tłuszczów omega3, i okiej, ważne i potrzebne.

> ale już większośc tłuszczów z jakimi my mamy do czynienia
> to tłuszcze sztucznie utwardzane-a te maja działanie rakotwórcze!
Właśnie, już się przebiło do mediów że utwardzane beeee, ale nie utwardzone kwasy tuszczowe roślinne jako że mogą podlegać i podlegają utlenieniu, to są istnym generatorem wolnych rodników a wiec przyczyniają się do szybkiego starzenia ale i raka.


> jasne że przesada w niczym nie jest dobra- dlatego soki-słodkie dla
> dziecka nie są najlepszym rozwiązaniem, mimo że zawierają witaminy.
sa tragedią, warzywa mają te same witaminy a nie są tak wysokocukrowe. Ile matek z 2-3 latkami piszą tu ciagle o chorych zębach? o lapisowaniu, dentystach? a ja sie pytam co dzieciak pije? czy nie wodę z kwasami i cukrem? czyli soki owocowe?

> Owoce-tak-ale i tu na cukier trzeba uważać. Wiem, że wielu jest
> dietetyków którzy włąsnie diete bogatą w białko i tłuszcze proponują-
> ale nie mozna jej stosować całe życie, a już łaczenie tłuszczów z
> cukrem może być wręcz zabójcze...
50 g glukozy organizm potrzebuje do metabolizmu tkanek które nie potrafią spalać nic innego więc mówienie o zabójczym łaczeniu jest bezpodstawne, trzeba łączyć ale rozsądnie. tak żeby nie uzyskiwać skoków cukru, czyli nieduże porcje wolnowchłanialnego cukru.

> dlatego wydaje mi się, że o ile dorosły moze eksperymentować-o tyle
> dziecku energia, której dostarczy zawarta w sokach i owocach
> fruktoza jest potrzebna.
fruktoza akurat jest moim "ulubionym" cukrem. Nikt prawie dziś nie pisze o tym że fruktoza jest cukrem, którego poziomu nie bardzo potrafimy regulować.o ile glukoza jest jakoś tam regulowana przez mechanizm insulinowej regulacji, to fruktoza zalewająca szlaki metaboliczne daje po pierwsze cholesterol LDL, czyli ten zły, generuje połączenia aminokwas-cukier odpowiedzialne za wszelkie nieinfekcyjne zapalenia, czyli stwardnienia rozsiane, reumatoidalne zapalenia i inne choroby związane z atakowaniem organizmu przez mechanizmy samoobronne (autoagresja).
Wspomniane poprzednio 50 g tłuszczu zalecanego przez normalnych dietetyków to ponad 500 kcal, a wiec można o 150g cukru zjesc mniej, a wiec o 1 litr/kg soku/owoców dziennie.

> tłuszcze również-ale te zdrowe! a
> ociekające tłuszczem mięso raczej takie nie jest....
Konkrety poproszę!!!
Czy wiesz jak działa mechanizm wchałaniania i trawienia tłuszczu? podejzewam że nie, ci którzy nas przestrzegają przed tym też nie maja takiego pojecia. a prawda jest taka że tłuszcze przez wszystkie poza kilkoma tkankami są paliwem preferowanycm w stosunku do cukrów. Owo szkodliwe łączenie tłuszczów z cukrem, zabójcze jak napisałaś polega własnie na tym, że organizm preferując tłuszcze nie ma potrzeby zajmować się cukrami, czyli dobrze odżywione komórki kwasami tłuszczowymi nie chcą pobierać glukozy z krwi. co to powoduje? oczywiście katastrofę w organiźmie, taką jak każda nieustabilizowana cukrzyca. Ale lekarze nie powiedzą jak jest, czyli nie jeść tyle cukru, tylko zakazują tłuszczu, czyli tego co jest dla komórek lepsze, preferowane. kazda choroba tzw. cywilizacyjna ma przyczynę w tym zaleceniu.

Jak na razie zadnego argumentu nie podałaś, same przekonania. czekam na konkrety

PS: dlaczego z fruktozą sobie nie radzimy? zanim stalismy sie rolnikami i sadownikami bylismy zbieraczami i mysliwymi. ile miesiecy w roku kiedys mogly byc dostepne owoce? 2-3 miesiace w roku, ile cukru kiedys mial przodek jabłka? tak naprawde tylko rozne jagódki byly dostepne, one mają mało cukru, stąd nasza genetyka nigdy nie nauczyła sie radzić sobie z takimi jak dzis ilosciami fruktozy.


Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: Post warzywno owocowy - pamiętnik 40dniowy
Dziewczyny, dziękuję za Wasze wsparcie Bardzo mi się przyjemnie zrobiło,
gdy przeczytałam Wasze posty.
W moim pierwszym poście chodziło mi oczywiście o aerobiczną szóstkę Weideraa
nie o szóstkę Webera. Przepraszam za zamieszanie.
Dziś 4 dzień mojego postu. Idzie mi dobrze. Wczoraj przeżywałam ciężkie chwile,
bo byliśmy w odwiedzinach u moich rodziców, a tam ciasto drożdżowe, sałatka
warzywna z majonezem i inne wspaniałości. Niczego nie tknęłam. Otwarłam sobie
słoik ogórków kiszonych i pochłonęłam większość zawartości
Więc wczoraj zjadłam tyle:
kilka ogórków kiszonych,
4 jabłka,
3 marchewki
3 litry wody

Wcale nie jestem głodna. Najbardziej bałam się pierwszego tygodnia, bo zanim
się żołądek skurczy, to trochę mija i głód doskwiera, a tym razem znoszę to
nadspodziewnanie dobrze. To chyba dobry znak!

Aha, o tej diecie nie da się napisać w krótkich słowach, żeby dobrze wyjaśnić
jej istotę. Bo to właściwie nie żadna dieta, ale post czy innymi słowy:
głodówka. Ma ona na celu oczyszczenie organizmu ze złogów i toksyn, uleczenie
go (oczyszony organizm jest zdolny do samoleczenia). Utrata kilogramów to
tylko efekt uboczny - ale za to jak miły efekt
Najkrócej mówiąc, chodzi o to, zeby organizm przestawił się na żywnienie
wewnętrzne - pobierał z zapasów, a nie z zewnętrznego pozywienia. Warzywa,
które w czasie tego postu spożywać można w nieograniczonych ilościach pełnią
jedynie rolę katalizatora procesu trawienia - chodzi o błonnik. W czasie
trwania postu pod żadnym pozorem nie można się złamać i podjadać zabronionych
rzeczy, bo wtedy organizm na powrót przestawia się na żywienie zewnętrzne i w
takim przypadku może dojść do poważnych braków w organiźmie. Więc jeśli ktoś
zaczyna, to trzeba się wcześniej poważnie nad tym zastanowić, bo przy
niewłaściwym stosowaniu można sobie zrobić krzywdę.
Poza tym po skończeniu tej diety występuje efekt jo-jo przy powrocie do dawnych
nawyków żywieniowych. Dlatego jest ona słuszna jedynie wtedy, gdy ktoś chce na
stałe schudnąć i zacząć zdrowo się odżywiać.
W czasie postu można spożywać w nieograniczonych ilościach następujące warzywa
i owoce:
- korzeniowe: marchew, seler, pietruszka, chrzan, buraczki, rzodkiewka, rzepa
- liściaste: sałata, seler naciowy, zielona pietruszka, jarmuż, rzeżucha,
koper, zioła
- cebulowe: cebula, por, czosnek
- psiankowate: papryka pomidor
- kapustne: kapusta biała, czerwona, pekińska, kalafior, kalarepka.
- dyniowate: dynia, kabaczek, cukinia, ogórki
- owoce: jabłka, grapefruity, cytryny
W tym czasie nie można spożywać roślin strączkowych (bogate w białko i
tłuszcze), ziemniaków (bogate w skrobię) ziarna zbóż (bogatę w skrobię i
białko), innych ziaren i orzechów (bogate w tłuszcze i białko), słodkich
owoców, jak banany, gruszki, pomarańcze, śliwki itp (bogate w cukry) ani olejów
(tłuszcz). Spożywanie tego rodzaju wysokoodżywczych roślin jest równoznaczne z
zapoczątkowaniem odżywiania "zewnętrznego" i zahamowaniem
odżywiania "wewnętrznego".

Pozdrawiam
Anet




Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: Artykuł powtórka z Atkinsa (ratunku :()
Artykuł powtórka z Atkinsa (ratunku :()
Pozwoliłam sobie przytoczyć artykuł z Wyborczej, coprawda nie w całości, ale
wybrałam te (moim zdaniem) najważniejsze fragmenty! już nie wiem co mam o tym
wszystkim mysleć, tyle samo propagatorów co przeciwników!

sama stosuje od jakiegoś czasu i moi Szanowni Państwo źle się dzieje!!!
napoczątku ok, ale minął ponad tydz. i moje samopoczucie.... do bani :(
kłopoty z koncentracją, ogólne osłabienie, podwyższony puls.....czyżby za
dużo białka?????
może ktoś miał podobne objawy? nie wiem nie wiem i jeszcze raz nie wiem......
oszaleć można!!!

jednak czytając ten artykuł, można się pokusić!!!

"Czyżby dr Atkins miał rację?"
W dietach propagowanych jako zdrowe przynajmniej 60 proc. (a w niektórych
nawet do 75 proc.) kalorii pochodzi z węglowodanów, a więc chleba, warzyw,
owoców, ryżu, mąki...
Tylko 15-18 proc. z białek - mięsa, ryb, nabiału i... roślin strączkowych.
Reszta - nie więcej niż 30 proc. - z tłuszczu, przy czym dietetycy
przestrzegają, by spożywać go głównie w postaci nienasyconych tłuszczów
roślinnych, jak oleje i margaryny, a nie zwierzęcych, jak smalec czy masło.
Lekarze powtarzają: podstawą zdrowej, zbilansowanej diety są węglowodany.
Jedzenie tłuszczu sprawia, że tyjemy, a nasycone tłuszcze zwierzęce zatykają
naczynia krwionośne, prowadząc m.in. do zawałów serca i udarów mózgu - głoszą
wytyczne żywieniowe w większości rozwiniętych krajów.

Tymczasem w diecie Atkinsa z tłuszczu mogą pochodzić nawet dwie trzecie
kalorii (!), podczas gdy z węglowodanów najwyżej 15 proc. - Tak tłusta dieta
nie może być zdrowa, a już na pewno nie można na niej schudnąć - dowodzili
naukowcy. By rozprawić się z Atkinsowymi herezjami, postanowiono sprawdzić
skuteczność w praktyce Kiedy jednak zaczęły napływać pierwsze wyniki, wszyscy
osłupieli. Osoby stosujące dietę Atkinsa chudły niemal dwa razy szybciej niż
grupy kontrolne na diecie niskotłuszczowej. I to bez konsekwencji dla serca
czy naczyń. Mimo pochłaniania masy tłuszczu poziom cholesterolu i
trójglicerydów wcale nie rósł w dramatyczny sposób, a pod koniec
eksperymentów często był lepszy niż na oficjalnie propagowanych dietach.
Podobnie było z częstym u osób z nadwagą podwyższonym ciśnieniem krwi i z
zapaleniem naczyń. Dieta Atkinsa na ogół łagodziła je i to niekiedy bardziej
niż u osób przestrzegających innych reżimów żywieniowych.

"Na diecie bez węglowodanów, za to obfitej w białko i tłuszcze, ludzie
chudną szybko, a przy tym wcale nie rośnie u nich ryzyko miażdżycy".

A oto konkrety: ci, którzy jedli tłusto, schudli przeciętnie dwa razy więcej
(niemal 9 kg) niż osoby stroniące od tłuszczu (4,5 kg). "Tłustej" grupie co
prawda przybyło cholesterolu, ale dotyczyło to głównie jego dobrej, nie złej
frakcji (dobry HDL wzrósł o 12 pkt., zły - LDL - o 7 pkt.; dla porównania w
grupie "węglowodanowej" LDL nieznacznie spadł, a poziom HDL nie zmienił się).

Część specjalistów mimo danych wskazujących na skuteczność diety Atkinsa
pozostaje sceptykami. Głównie dlatego, że zabrania jedzenia pokarmów, które,
jak wiemy, obniżają ryzyko chorób serca.

To przerażające, że ludzie porzucają tak istotne grupy produktów jak owoce,
warzywa i zboża i zamiast tego jedzą posiłki bogate w białko i tłuszcz.

Jak możliwe, że u osób które ponad jedną czwartą dziennej dawki kalorii
czerpią z nasyconych zwierzęcych tłuszczów nie padają jak muchy na zawał
serca czy udar mózgu? Znawcy teorii Atkinsa mają i na to odpowiedź. Otóż
nasycony tłuszcz odkłada się w naczyniach i blokuje przepływ krwi wyłącznie
wtedy, gdy razem z nim zjadamy duże ilości węglowodanów. Gdy ich nie ma -
jest spalany bez przykrych konsekwencji w postaci np. miażdżycy. A jak
wyjaśnić poprawę w "rozkładzie" cholesterolu? To jasne - wyjaśniają
zwolennicy. - Po prostu na diecie Atkinsa więcej się chudnie, a utrata masy
ciała przywraca "zdrowe" proporcje cholesterolu.

A dlaczego bardziej się chudnie? - zapytają znowu niedowiarki. Przecież
dostarcza ona organizmowi więcej kalorii, niż przeciętny człowiek zjada co
dzień, nie próbując stracić na wadze? To dlatego, że nasza dieta syci -
odpowiadają zwolennicy. I rzeczywiście - białka i tłuszcze na dłużej
pozwalają cieszyć się uczuciem sytości. Dlaczego? Bo, jak dowiedziono,
posiłek złożony z węglowodanów powoduje w organizmie wyrzut insuliny, ta zaś
z kolei raptownie obniża we krwi poziom cukru, dając mózgowi sygnał: "Czas na
na małe co nieco". Produkty spalania białek w organizmie dodatkowo hamują
uczucie głodu, oczywiście pod warunkiem że jest ich stosunkowo dużo, w
przeciwnym wypadku (czyli na standardowej diecie) taki efekt nie występuje.

Dieta Atkinsa

W początkowej (pierwsze dwa tygodnie) fazie diety Atkinsa 53 proc. kalorii
pochodzi z różnego rodzaju tłuszczów, 36 proc. z białka, a tylko 8 proc. z
węglowodanów.
W późniejszych etapach dieta jest mniej restrykcyjna (24 proc. białka, 40
proc. tłuszczu, 31 proc. węglowodanów) i nie wyklucza warzyw czy owoców.
Podaje jednak, że najbezpieczniejszymi do jedzenia są owoce jagodowe jako
bardzo bogate w antyrakowe przeciwutleniacze i chroniące naczynia flawonoidy,
a stosunkowo ubogie w cukry. Poza jagodami (w tym maliny, żurawiny czy
poziomki) do "bezpiecznych" owoców zaliczane są m.in.: jabłka, wiśnie,
grejpfruty, pomarańcze, mandarynki, brzoskwinie czy gruszki. Tak długo jak
nie przekracza się niewielkich ilości (zwykle dziennie nie więcej niż dwie-
trzy porcje po maks. pół sporego owocu).

a podobno nadmiar białka prowadzi do łagodnej kwasicy, która dodatkowo
zmniejsza uczucie głodu.?????
hmmm... mniejsze uczucie głodu - na plus ale mając świadomość że to kwaśnica,
przy której są i takie dolegliwości jak: ogólne osłabienie, bóle głowy.
kłopoty z koncentracją...... a nasz góru Jogerr pisał że białek liczyć i co
teraz????
ratunku!!!!!!!

alka
Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: Wegetarianizm - ostrożnie z młodzieżą
Przepraszam, a wlasciwie nie przepraszam, wszystkich doktorw i innych "znawcow"
ktorzy takie bzdury plecza! Ja od szostego roku jestem wegetarjanka, zawsze
zdrowa, dobrze rozwinieta, urodzilam zdrowego duzego bobaska ktory tez jest
wegetarjaninem i tez wspaniale odzywionym, zdrowym i doskonale sie
rozwijajacym.

Brak zelaza czy witamin nie istnieje u wegetarjanin poniewaz pobieramy je z
innych zrodel od miesa.

Roznica w odrzywczej wartosci rozncyh diet jest zalezna od odrzywczej wartosci
zywnosci. Wiec generalnie, zywnosc uwazana za nie-wegetarjanska jest wysoka w
bialko i tluszcze, ale niska w fibre i jest bardzo ubogim zrodlem weglowodanow.
W przeciwienstwie wegetarjanska zywnosc jest bogata w fibre, weglowodany,
witaminy, mineraly, i rowniez daje wystarczajaco tluszczy i bialko. Wiec ktora
dieta myslicie jest lepsza?

Zywnosc pochodzenia zwierzecego jest uwazana za wysoka w bialko w porownaniu z
bialkiem pochodzacymi od innych zrodel. Bialka sie skladaja z aminokwasow.
Niektore aminokwasy sa pochloniete przez cialo, ale niektore nie. Aminokwasy
ktore nie moga byc pochloniete przez cialo sa istotnymi aminokwasami. Nie
wegetarjanska zywnosc zawiera wszystkie istotne aminokwasy. Jednak, wszystkie
istotne aminokwasy moga byc latwo dostarczone w wegetarjanskim pozywieniu
poprzez rozumne polaczenie roznych zywnosci.

“Wegetarjanska dieta ma braki witaminy B12” – jest to jeszcze jeden spor. Mimo
tego ze wiekszosc wegetarjanskich pozywien ma maly zasub witaminy B12, nie ma
nigdy jej niedostatku nawet u ostrich weganow. Jest to bardzo prawdopodobne ze
witamina B12 nie jest potrzebna w bardzo duzych ilosciach. Wiec witamina B12
nie moze byc wystarczajacym argumentem zeby powrocic do jedzenia produktow
zwierzecych.

Duzo “znawcow” twierdzi iz wegetarjanska dieta nie daje wystarczajaco kalori,
ale jest to nieprawda.

It is widely believed that a vegetarian diet cannot provide adequate calories,
but it is untrue. Zrownowazona dieta wegetarjanska daje wystarczajaco kalori.

Zywnosc moze byc podzielona na groupy odzywnosci dostarczanej:

1. ) Weglowodany (energia): ryz, cukier, miod, itp.
2.) Bialko (“budowne kloczuszki”): jajka, mieso, ryby, rosliny straczkowe,
mleko, orzechy itp.
3.) Witaminy imineraly: owoce i warzywa.
4.) Tluszcze (energia i insulacja): oliwki, orzechy, czerwone mieso itp.

Najwieksza wiec roznica pomiedzy miesozerna dieta I wegetarjanska dieta jest
ilosc I jakos bialka dostepnego w tych dwoch dietach. Miesozerna zywnosc jest
uwazana za bogata w bialko, ale jak juz pisalam powyzej wegetarjanska
zywnoscmoze tyle samo bialka dostarczyc w odpowiednich polaczeniach jedzenia.
Wiec kiedy wegetarjanin potrzebuje bialka je rosliny straczkowe, orzechy i
mleko (lub jego produkty).


ROSLINY STRACZKOWE

Czyli nasiona z rodziny leguminosae sa glownym dochodem bialka w
wegetarjanskiej diecie. Latwo trawne , sa zaopatrzone w wysokie dietetyczne
fibre. Sa wysokie w enzymy i witaminy. U dorastajacych dzieci, gdzie dodatkowe
ilosci bialka I witaminy sa potrzebne, lekko zaparowane sprouts sa najlepszym
wyborem zywnosci. W biogenetyczna dieta wchodza owoce, swierze warzywa,

A biogenic diet includes fruits, fresh vegetables, ziarna, zboza, orzechy,
fasolki, ktore zawieraja zycie-produkujace i odnowe komorek dla mlodziezy, dla
zycia.

ENERGIA
Ta grupa dostarcza 350 kalori/ 100 gramy z zawartoscia bialka zawartosc 20 % z
wyjatkiem soji 40%.
BIALKO
Polaczenie energi z bialkiem nadrabia osobne (energi i bialka) braki. Np:
zboze + mleko, zboze + roslina straczkowa.
WEGLOWODANY
Straczki zawieraja 60% weglowodanow.
TLUSZCZE
1.5%. Straczki w tym wypadku maja lepsza jakos ale i lepsza ilosc. Lepsza nawet
od zawartosci tluszczy w miesie.
MINERALY
Wapien, fosfor, magnez, sodium, i zelazo.
WITAMINY
Thiamine i karoten; zawartos podobna do tego w zbozu. Strazkowce sa bogate w
niacin . Kiedy kielkoja sa bogate w witamine A, B complex, C, D, E i K.


MLEKO

Mleko ma bialko wysokiej jakosci (na drogim miejscu po jajku)

BIALKO
Glownym bialkiem w mleku jest casein: 80%
TLUSZCZE
3 - 5%
WEGLOWODANY
5%.
MINERALY
Sodium, fosfor, magnez, zelazo i wapn.
WITAMINY
A, C, D, E & K, Thiamine, Riboflavin, Niacin

ORZECHY I NASIONKA
50% tluszczu i 25% bialka. Witamina B complex, thiamine i kwas nicotinic.
Mineraly 2% (fosfor i potas)

KOKOSY
Kalorje, bialko (6.8 gramow) , tluszcze (62.3 gramy) weglowodany na kazde 100
gramow!

Powyzsze rospisanie pozywnosci kielkow, orzechow, mleka, i kokosow najwyrazniej
potwierdza iz wegetarjanska dieta moze bardzo latwo osiagnac jakiekolweik
pozywne zawartosci ktore miesozerna dieta zawiera. Wegetarjanska zrodla bialka
sa niskie w nasycone tluszcze (saturated fat) i poprzez to maja przewage nad
bialkami otrzymanywanymi z miesa.

Wiec wegetarjanskie daniem kiedy jest dobrze zrownowazone, moze byc pozywne,
zdrowe, nawet pozywniejsze i zdrowsze od diet miesozernych.







Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: "nowa" polska dieta???
Znalazlam w internecie o diecie dr.Kwasniewskiego na:
www.twojadieta.info/dieta
Założenia:
Żywienie optymalne opracował, ponad 20 lat temu, na podstawie ogólnych reguł
biochemii i fizjologii dr Jan Kwaśniewski. Zasady tego żywienia zostały
przebadane na zwierzętach, a później sprawdziły się na chorych. Przed 10 laty
udowodniono na podstawie doświadczeń przeprowadzonych w Katedrze Higieny
Akademii Medycznej w Łodzi, że żywienie optymalne w żadnym razie nie szkodzi
chorym, a w bardzo wielu przypadkach pomaga. Dieta jest chwalona przez
stosujących i nagminnie potępiana przez lekarzy. Opiera się na założeniu, że
człowiek może sam się wyleczyć z wielu chorób pod warunkiem, że dostarczy
organizmowi odpowiednie paliwo czyli tłuszcz. Zalecane spożycie białka na dobę
wynosi 30-50g (zalecane jest białko zwierzęce), w początkowym okresie po
przejściu na tą dietę ilość białka może wynosić 100-130g i powoli powinno się
ją redukować. Proporcje między białkiem - tłuszczem - węglowodanami powinny
wynosić 1:2,5 - 3,5:0,5. Jeść możemy tyle aby być sytym, przy zachowaniu
powyższych proporcji. Dr Jan Kwaśniewski jest przeciwnikiem wszelkiego rodzaju
postów i głodówek. Dieta ta jest także o działaniu odchudzającym. Z produktów
mlecznych najwartościowsze dla nas są: masło (o zawartości tłuszczu, co
najmniej, 82,5%), śmietana (od 30% tłuszczu), ser biały (od 30% tłuszczu), ser
żółty (60% tłuszczu w suchej masie). Z mięs najwartościowsza jest wieprzowina,
ponieważ jej skład chemiczny jest najbardziej zbliżony do składu ciała
ludzkiego. Najlepsze są jednak podroby: serce, wątroba, móżdżek i nerki.
Wszystkie wymienione produkty zawierają dużo tłuszczu, czyli źródło energii
oraz wartościowe białko, które służy jako materiał do budowy i wymiany komórek
naszego ciała. Podobnie jak białko i tłuszcze, tak i węglowodany mogą być
lepsze i gorsze. Cukry ze skrobi wchłaniają się wolniej z przewodu pokarmowego
i dlatego nie powodują nagłych wahań poziomu glukozy we krwi. Dorosły człowiek
powinien spożywać około 50g węglowodanów na dobę, a dokładniej mówiąc 0,8g na
kilogram należnej wagi ciała. Jeżeli spożywa się dużo węglowodanów, to organizm
musi przekształcić je w tłuszcze. Wymaga to dużego zużycia białka, witamin,
soli mineralnych i energii. Dlatego najlepiej spożywać tłuszcze gotowe, z
których węglowodany powstawać nie mogą. Natomiast z węglowodanów tłuszcze
powstają szybko. Głównym składnikiem diety są tłuszcze. Jedną trzecią ilości
tłuszczów stanowi białko, a tylko tyle co połowa ilości białka wolno zjadać
węglowodanów. Powstaje stosunek B T W (Białko : Tłuszcz : Węglowodany) 1:2,5 -
3,5:0,5. Po przystosowaniu się organizmu do diety (okres przebudowy), a więc po
2-3 tygodniach u ludzi młodych i zdrowych, a po około 6 tygodniach, lub dłużej
u starszych, zapotrzebowanie na białko zmniejsza się. Wówczas proporcja
Białka:Weglowodany 1:0,5; zmienia się na 1:1. Mogą być tutaj pewne różnice w
zależności od wieku, wysiłku fizycznego i różnych dolegliwości. Ludzie otyli
powinni w pierwszych miesiącach zmniejszyć ilość tłuszczu do 1-2 gramów na 1
gram spożywanego białka, gdyż spalają własne tłuszcze. Proporcja dla człowieka
dorosłego, młodego i zdrowego, aktywnego zawodowo to 5 gram tłuszczu na 1 gram
białka, ponieważ nie buduje już swego organizmu, a potrzebuje dużo energii.
Dziecko, które rośnie i rozwija się potrzebuje więcej białka. Mogą być też
niewielkie rozbieżności u ludzi chorych. W Arkadiach na terenie całego kraju
pod fachowym okiem lekarzy i dietetyków optymalnych wracają do zdrowia pacjenci
cierpiący na schorzenia uważane, przez współczesną medycynę, za nieuleczalne,
takie jak cukrzyca typ I i II, astma, stwardnienie rozsiane, miażdżyca, choroby
zwyrodnieniowe stawów i kręgosłupa i inne. Aby osiągnąć takie efekty należy
przestrzegać zasad żywienia optymalnego.
Produkty zalecane w diecie:

Tłuszcze zwierzęce – smalec, słonina, boczek, sadło, szpik kostny, masło,
• Jajka kurze (głównie żółtka),
• Sery,
• Śmietana (od 30% tłuszczu),
• Mięso wieprzowe, tłuste,
• Podroby,
• Galarety podrobowe i mięsne,
• Tłuste wywary i rosoły,
• Wędliny tłuste, a najlepiej podrobowe (salcesony, pasztetowe, kaszanka),
• Drób (tylko tłusty: gęś, kaczka),
• Ryby tłuste, smażone na smalcu.

Produkty dozwolone w diecie:

• Mleko – najtłustsze, a najlepiej z dodatkiem śmietany,
• Warzywa o małej ilości węglowodanów z dodatkiem tłuszczu (np. fasola
szparagowa polana masłem),
• Ziemniaki (około 100g) z tłuszczem lub w postaci frytek na smalcu,
• Owoce jagodowe, mało-słodkie (porzeczki, maliny, jeżyny, agrest, poziomki,
truskawki),
• Orzechy, migdały, wiórki kokosowe,
• Kawa, herbata, majonez, przyprawy.

Produkty zabronione w diecie:

• Cukier (wszystkie słodycze),
• Miód,
• Przetwory owocowe (dżemy, kapusty, powidła),
• Ryż, kasza,
• Chleb i inne pieczywo,
• Potrawy mączne (kluski, makarony, ciastka),
• Warzywa i owoce o dużej zawartości węglowodanów,
• Mąka ziemniaczana i zbożowa (dopuszcza się niewielkie ilości w przepisach
optymalnych), budynie, kisiele,
• Ziarna grochu i fasoli,
• Napoje słodkie.


Zobacz resztę odpowiedzi



Temat: czy TO sie zbliza wielkimi krokami??? :)
33tydz

Szybkie badanie. "Działają już wszystkie moje zmysły!” Mózg dziecka wciąż
gwałtownie się rozwija, a jego pięć zmysłów przygotowuje się na świat czekający
na zewnątrz. Na tym etapie rozwoju dziecko widzi środowisko, w którym się
znajduje, czuje swoje palce u nóg, kiedy je chwyta i palec, który ssie; czuje
smak płynu owodniowego, który połyka, słyszy bicie Twojego serca, Twój głos i
burczenie w brzuchu. Oczywiście w łożysku nie ma powietrza, które mogłoby
przenosić zapachy, ale gdyby było, dziecko mogłoby już korzystać ze zmysłu
powonienia.

Rosnąca główka. Z uwagi na niezwykle szybki rozwój mózgu, obwód główki dziecka
w tym tygodniu wzrósł o około 1.25 cm.

Zwracaj uwagę na menu. Teraz ważniejsze niż kiedykolwiek jest to, co jesz.
Zapotrzebowanie dziecka na białko i tłuszcze w ciągu najbliższych kilku tygodni
będzie największe, więc nadal powinnaś jeść zrównoważone posiłki. Dziecko
mierzy teraz około 42 cm i waży ponad 1800 gram, a w ciągu najbliższych siedmiu
tygodni podwoi wagę.

Właściwa skala. Ty też powinnaś przybierać na wadze – około pół kilograma
tygodniowo aż do dnia porodu. Nie próbuj zwalniać tempa przyrostu wagi, nawet,
jeśli przytyłaś więcej, niż się spodziewałaś. Dziecko właśnie teraz potrzebuje
tych dodatkowych kilogramów. Będziesz miała mnóstwo czasu na to, żeby je
zgubić, kiedy dziecko się już narodzi.

Ból nadgarstków. Jeśli Twoje nadgarstki i palce są obolałe lub odrętwiałe, nie
jesteś sama. U wielu ciężarnych kobiet występuje syndrom kanału nadgarstka,
który charakteryzuje się obrzękiem wokół nerwów u nasady ręki. Zazwyczaj
przypadłość ta jest skutkiem często powtarzanych ruchów, na przykład przy
pisaniu na klawiaturze, ale w Twoim przypadku jest to spowodowane
zatrzymywaniem wody. Kanał nadgarstka wypełnia się płynem, podobnie jak kostki
u nóg i stopy, z tym, że kanałem przebiegają nerwy od nadgarstka do palców. Ból
i obrzęk prawdopodobnie ustąpią po porodzie.

Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić. Jeśli czujesz ból w nocy, zmień
pozycję, w której śpisz tak, żeby uniknąć nacisku na nadgarstki i dłonie.
Możesz zakładać klamrę, dzięki której nadgarstek będzie wyprostowany. Jeśli to
możliwe, ogranicz wszelkie często powtarzane ruchy – takie, jak pisanie na
klawiaturze czy gra na pianinie. Jeśli ból nie ustępuje i jest dość silny,
lekarz prowadzący może zalecić lek, który przyniesie ulgę. Pamiętaj, by mówić
lekarzowi o wszystkich bólach, jakie odczuwasz.

Zdaniem specjalistów. "Kiedy zbliża się data porodu, możesz zauważyć płyn
wyciekający z piersi,” mówi prof. Elaine Zwelling, Dyplomowana Pielęgniarka".
Płyn ten nazywa się siarą i jest całkowicie normalnym objawem. To „pierwsze
mleko” będzie pierwszą substancją odżywczą, jaką otrzyma dziecko, jeśli
planujesz karmić piersią."

34tydz

Spadek. Jeśli nosisz w brzuchu chłopczyka, jego jądra zstępują teraz z brzuszka
do moszny. Czasem zdarza się, że jedno lub oba jądra nie zstępują przed
porodem. W takim przypadku stanie się to prawdopodobnie przed pierwszymi
urodzinami dziecka. Jeśli moszna dziecka zaraz po urodzeniu wydaje ci się zbyt
duża, nie martw się: obrzęk związany jest z obecnością nadmiaru płynów i ustąpi
w przeciągu tygodnia.

Brak miejsca. Dziecko porusza się teraz nieco rzadziej, głównie dlatego, że
zrobiło mu się ciasno. Jednak nie przestało się ruszać – teraz, gdy jest już
tak duże (około 2130 do 2260 gram wagi i 39.4 do 41.2 cm długości) czujesz
każdy jego ruch. Gdy dziecko przylega do ścian macicy, dobrze ci pewnie idzie
zgadywanie, która część ciała (stopa? łokieć? ramię?) wystaje z twojego brzucha.

Niebieskości. "Zgadnij, jakiego koloru są teraz moje oczy?” Niezależnie od
tego, jaki kolor oczu Twoje dziecko będzie miało, gdy dorośnie, teraz jego oczy
są niebieskie. Proces pigmentacji tęczówki zakończy się dopiero po kilku
tygodniach ekspozycji oka na światło. Ostateczny kolor oczu może się jeszcze
ustalać przez kilka lat.

Czy to już pora? Teraz, kiedy zostało już tylko kilka tygodni do końca,
powinnaś zapoznać się z oznakami rozpoczęcia akcji porodowej. Poród wygląda
inaczej u każdej kobiety, ale najczęściej powtarzającymi się symptomami są
regularne skurcze pojawiające się w coraz krótszych odstępach czasu, ból w dole
pleców, któremu towarzyszą skurcze podobne do menstruacyjnych, pęknięcie worka
owodniowego lub odejście czopa śluzu podbarwionego krwią, co może wskazywać na
to, że szyjka macicy zaczęła się rozszerzać.

Pojawienie się któregokolwiek z tych symptomów nie musi jeszcze oznaczać
początku akcji porodowej. Mogą się one pojawić na kilka dni, a nawet tygodni
przed porodem. Pozwól, żeby lekarz ocenił sytuację – jeśli zauważysz któryś z
tych objawów, natychmiast się z nim skontaktuj.

Opracowanie planu porodu. Najprawdopodobniej już zastanawiałaś się nad tym, jak
chcesz, by wyglądał poród – których członków rodziny chciałabyś mieć przy
sobie, czy chcesz, by podano ci jakiś środek przeciwbólowy i tak dalej. Pewnie
rozmawiałaś też o tym ze swoim lekarzem prowadzącym. Teraz jest najlepszy
moment na to, by jeszcze raz omówić przebieg porodu z lekarzem lub położną, by
przypomnieć im o twoich preferencjach i upewnić się, że nadal wszystko jest
ustalone tak, jak sobie życzysz.

Zdaniem specjalistów. Teraz, kiedy piersi się powiększają, skóra może bardziej
swędzieć. „Możesz spróbować wmasowywać w piersi balsam łagodzący. Zwróć tylko
uwagę, by nie przeszkadzał ci jego zapach,” radzi prof. Elaine Zwelling,
Dyplomowana Pielęgniarka". Dobrze sprawdza się również maść z witaminą E i
balsam z oczyszczoną lanoliną.”


podaje link z dalszym rozwojem ciąży:


niemowle.onet.pl/1095865,4,31,1117,7551,wszystko.html

milej lektury asia i39 tyg Kacperek

ps:u mnie cisza chyba przed burza
Zobacz resztę odpowiedzi



Strona 3 z 3 • Znaleziono 143 postów • 1, 2, 3